Nie należę do wielbicieli kina Andrzeja Wajdy. Zastanawiałem się wiele razy dlaczego i doszedłem do wniosku, że nie potrafię tego wytłumaczyć.

Z takim nastawieniem szedłem na jego ostatni film „Powidoki” wierząc, że nie zrobi na mnie wrażenia. Zwłaszcza gdy słyszałem recenzje „speców od kina”, które nie dawały jednoznacznej pozytywnej oceny.

Znalezione obrazy dla zapytania powidoki

No i po raz pierwszy poczułem coś co można nazwać sympatią do twórcy. Film opowiadający o życiu i twórczości wybitnego polskiego malarza i wykładowcy Władysławie Strzemińskim okazał się dla mnie miłym zaskoczeniem. Mimo, iż mógłbym wymienić jego liczne wady to w ogóle nie przeszkadzało mi to w pełnym odbiorze filmu.

„Powidoki” to film głównie o niezależności. Wypowiadane przez głównego bohatera motto „Każdy wybór jest dobry, bo jest wasz” stanowi kwintesencję postaci granej przez Bogusława Lindy.  Granej w sposób niezwykle powściągliwy i  subtelny.  W sposób w jaki dawno aktora już nie oglądaliśmy. Choćby tylko dla niego warto zobaczyć ten film.

Znalezione obrazy dla zapytania powidoki wajda

Powidoki to też film na wskroś antykomunistyczny. Wręcz jednowymiarowy. Ubecy są tylko źli, a pozostali to ci dobrzy.  Studenci malarza są słodcy, wzniośli i kryształowi. Wiedzą co dobre, a co złe. Kochają swojego profesora i są w stanie wiele oddać dla jego idei.

Znalezione obrazy dla zapytania powidoki

Mimo stalinowskiej nagonki Strzemiński nie idzie na ugodę z totalitarną władzą przez co cierpi nie tylko on sam, ale całe jego otoczenie. Nie poddaje się, zostaje wyrzucony z Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych oraz ze Związku Artystów  przez co nie może nawet kupić sobie farb, patrzy jak odchodzi od niego nastoletnia córka Nika, cierpi głód i umiera na gruźlicę.

Można zgodzić się z tym, że obraz artysty został pokazany wybiórczo. Dialogi są momentami sztuczne. Gra aktorska młodej Bronisławy Zamachowskiej grającej córkę Strzemińskiego była dla mnie irytująca i psuła obraz relacji między córką a ojcem.

Znalezione obrazy dla zapytania powidoki zamachowska

Ale mimo tego coś w tym filmie jest, co nie pozwala oderwać od niego oczu. Na pewno są to piękne zdjęcia Pawła Edelmana, które ujmują kolorystyką. Świetna scenografia jeszcze bardziej to uwypukla. Wczesny PRL w końcu jest pokazany w iście naturalny sposób.

A co tak naprawdę znaczy słowo: powidoki. To jest zjawisko zatrzymania obrazu na siatkówce oka. Kiedy patrzymy w światło i zamykamy powieki, pozostaje jakiś obraz.

W filmie Wajdy po zamknięciu oczu zostaje pewien obraz, moim zdaniem wart zobaczenia.