Nie wiem czemu ale mam wrażenie, że w tym roku na moim bazarku jest ogromny wybór różnych nieznanych mi dotąd dyń.

 

Ale spokojnie, wcale nie będę o nich opowiadać.

 

Zainteresowały mnie dwa rodzaje Hokkaido i piżmowa (Butternut). Ta pierwsza z tego powodu, że można jej nie obierać ze skóry a ta druga ze względu na orzechowy smak i nieznany dla mnie dotąd kształt.

 


P1020858

 

Dyniowanie u mnie trochę potrwa i możliwe, że usłyszycie o jeszcze niejednej ciekawej odmianie.

 

Dzisiaj na „ruszt” idzie dynia Butternut. To mój pierwszy raz z nią i już wiem, że nie ostatni.

Smak tej dyni jest inny niż tych które do tej pory jadałam. Jest orzechowy, słodkawy i bardziej zdecydowany od tych które znam.

Coś czuję, że ona sobie porządzi w mojej kuchni.

 

collage

 

Zaczynamy od klasyki, czyli zupy. Mocno maślanej, z dodatkiem białego wina.

 

Składniki:

 

dynia

2 małe ziemniaki

2 ząbki czosnku

150 g masła

100 ml wina białego wytrawnego

700 ml bulionu (w moim przypadku był to bulion warzywny)

sól

pieprz

 

Przygotowanie:

 

Dynie obieram i kroję na kwadraty, tak samo z ziemniakami. W garnku rozpuszczam masło i wrzucam dynie i ziemniaki. Wszystko podduszam przez około 15 minut, w trakcie duszenia dolewam wina a po 15 minutach wlewam bulion. Gotuję do miękkości, u mnie to było około 30 minut (chociaż mogłam ten czas skrócić. Czekałam aż warzywa zaczną się rozpadać).

Wszystko blendujemy.

Ja zupę podaję z niezwykle zdrową kaszą jaglaną.

P1020882

 

P1020884

Smacznego