rp_Marketing.png

 

Mamy czterdziesty szósty tydzień cyklu a w nim jak to wkurwia nas ta cała farmaceutyczna machina. Wiem, biznes to biznes. Z kolei aspirynka  i inne kolorowe pigułki też się przydają. Na jedno pomogą na co innego zaszkodzą. Zgodnie z zasadą „PACJENT WYLECZONY TO KLIENT STRACONY“. Bądźmy więc czujni 😉

 

Wysyp cudownych preparatów na problemy układu sercowego: Polocard, Acard, Acesan. Na pewno zetknęliście się z reklamami zadowolonego wnuczka i jego dziadka. Wniosek z niej jest jeden: nie łykasz, umierasz. Taki mały szantaż. Ciekawe czy lekarze przepisując te cudowne pigułki mówią pacjentom, że to zwykła aspiryna, która ma ponoć rozwiązywać problemy układu krążeniowego.

 Tak jak wyżej napisałem: pomożemy, zaszkodzimy… tym razem parę słów o raku.

Cudowna glukozamina na stawy, łamiące się kości itp. Artresan, Arthrostop, Arthron. Kojarzycie reklamy? Nikt nie potwierdził jej działania a kasa leci. Moja świętej pamięci ciocia farmaceutka mówiła mi na temat takich preparatów zawsze takie słowa: „nie pomoże, nie zaszkodzi“. Ostatnio od ortopedy usłyszałem: jak Pan chce to Pan to sobie kupi.