Kiedy kilka miesięcy temu wjechał na nasz „kwadrat” miałam mieszane uczucia. Czy wart tej kasy? Czy będę z niego rzeczywiście tyle korzystać bym mogła powiedzieć, że jest niezbędny? Nie wiedziałam, a dodatkowo każdy dzień grał na jego niekorzyść ( dla tych co nie wiedzą o co kaman – mowa o maszynie, która w kuchni za pomocą kilku zgrabnych wciśnięć na ekranie dotykowym przygotuje danie w trymiga).

TM5

Dlaczego? A dlatego, że mój mąż, który kompletnie nic oprócz naleśników nie potrafi gotować zaczął się w tej kuchni realizować. Przez pierwszy miesiąc co drugi dzień robił ciasta drożdżowe, zupy, tiramisu, drinki i inne cuda. Thermomix nie przestawał chodzić. Wracałam do domu z pracy i miałam zgadywać jaką zupę dla mnie dziś zrobił.

JEGO PIERWSZE TIRAMISU :)

JEGO PIERWSZE TIRAMISU 🙂

No cud, miód, palce lizać normalnie. Taki thermomix teściowa powinna dawać w pakiecie ze swoim synusiem.

JEGO PIERWSZY CHLEB :)

JEGO PIERWSZY CHLEB 🙂

JEGO PIERWSZE CIASTO :)

JEGO PIERWSZE CIASTO 🙂

Któregoś dnia wróciłam z pracy i nic na mnie nie czekało. Ani ciasto, ani zupa, ani nic pysznego co by wyszło z rąk tej maszyny. Aha, zabawka się mężusiowi znudziła. Zaczął się wykręcać, że dużo pracy i że już w sumie wszystkie przepisy wykorzystał i inne srutututu. Dobra, nie produkuj się, pomyślałam i poszłam wstawić kapuśniak, który przecież sam się robi.

Trochę rozczarowana a trochę wdzięczna, że znowu odzyskałam moje królestwo ruszyłam do testowania mojego sprzętu. Ale przecież ja nie lubię trzymać się reguł bo to ostatnia rzecz która przychodzi mi łatwo. Zawsze dodaje coś od siebie, no i grzebie w nieco innych niż te tutaj przepisach. Ale świetnie radzi sobie z moimi ulubionymi hummusami, ciastami na tarty i na chleb. Dlatego ten sprzęt daje dla każdego coś dobrego:)

Thermomix rzeczywiście zniszczył mi na chwilę życie, ale ja chcę, żeby siał takie zniszczenie każdego dnia. Obiecuję, że będę wycierać zalane szafki i lepiącą się podłogę ale te jego gotowe zupy i ciasta są ponad to :).

Jeśli stoisz przed wyborem takiego sprzętu to nie wahaj się ani chwili. Dzięki tej maszynie znowu poczujesz, że żyjesz, a być może w swojej niekulinarnej połówce rozbudzisz nieznane dotąd pokłady choćby szefa kuchni.

 

Chociaż gotowanie w Thermomixie jest proste jak konstrukcja cepa bo po prostu wystarczy iść krok po kroku za maszyną i trudno się pomylić, a mężczyźni przecież uwielbiają dokładne wytyczne… także no wiesz, no tego…. 🙂 . Jedynie cztery kafle to kosztuje…

title