Naszą wakacyjną podróż zaczynamy od uczestnictwa w Światowych Dniach Młodzieży.

IMG_3141

A następnego dnia ruszamy na wakacyjne odkrywanie Polski.

Z Katowic (bo tam wybieramy nocleg) około 11 wyruszamy do naszej pierwszej destynacji.

Zamek Czocha. Miejsce do którego zbieraliśmy się od paru lat Położony jest on w województwie dolnośląskim, dawno temu bronił granicy Śląsko – Łużyckiej.

IMG_3186

W tej chwili jest nie tylko obiektem, który można zwiedzać ale można w nim również wykupić nocleg. No i oczywiście skusiliśmy się na tą atrakcję. Koszt pokoju bez toalety to 220 zł ze śniadaniem. Różnica pomiędzy pokojem z toaletą wynosi około 130 zł. Na naszym piętrze byliśmy tylko my i jeszcze jedna parka i do tego dwie duże łazienki. Wyszło na to, że każdy miał swoją.

Zamek w całej swej okazałości robi rzeczywiście wspaniałe wrażenie. Dodatkowo nasz hotelowy pokój znajduje się na wieży na 4 piętrze, skąd rozpościera się widok na Zalew Leśniański.

IMG_3163

Następnego dnia z rana wykupujemy rejs statkiem po zalewie (15 zł/osoba). Warto się na to skusić chociażby dlatego, że w trakcie rejsu można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy. Np tego, że zalew jest sztucznym zbiornikiem wodnym, a pod nim przepływa rzeka Kwisa.

IMG_3193

Przy muzyce szanty można podziwiać dziką i piękną przyrodę. Rejs statkiem trwa około 30-40 minut.

P1040823

My wypływamy pierwszym rejsem o godzinie 10 z każdą godziną przybywa turystów i jak sam kapitan mówił, takie zwiedzanie staje się uciążliwe a nie przyjemne. Dlatego warto wyruszyć przed tłumami.

P1040816

P1040825

P1040826

P1040831

Kolejnym etapem jest zwiedzanie zamku. Także i w tym przypadku korzystamy z opcji przewodnika. Koszt zwiedzania to 8 zł/ osoba.

IMG_3187

Po rozpoczęciu zwiedzania szybko się dowiadujemy, że wszystko co się tutaj znajduje jest współczesne. Zamek został spalony i ograbiony, w zasadzie można śmiało rzec, że nic z niego nie pozostaje.

Gdzie zatem kryje się tajemnica i dusza tego miejsca?

Dalej przewodniczka prowadzi nas do sympatycznego Pana, który z ogromnym namaszczeniem zanudza informacjami o broni i ich nazwach. Jak bóg mi świadkiem, nic z tego nie pamiętam.

Po kilkuminutowym zanudzaniu odkrywa prawdziwą tajemnicę tego miejsca. To właśnie w tym zamku przebywali Niemcy podczas II wojny światowej i to właśnie na tym zamku odnaleziono coś w rodzaju nietypowego aparatu tlenowego.

P1040839

Na co to komu i co to właściwie jest, to do dziś nie wiadomo.

Ale jest też inne znalezisko, które może jeszcze bardziej sugerować zagadkowość tego miejsca. Jest to odnaleziona w winnej piwnicy instalacja chłodząca „Autofrigor”.

P1040842

Autofrigor – widok na pompę i radiatory maszyny

Ponieważ piwnica utrzymuje stałą temperaturę podczas każdej pory roku, tym bardziej poszukiwacze tajemnic nie widzą do czego to służyło. Co taka maszyna robiła wmurowana i ukryta w ścianie?

Do tego dochodzą liczne tajemne przyjścia, które poznajemy w trakcie zwiedzania i które cały czas na bieżąco są odkrywane i odkopywane.

P1040843

P1040844

P1040845

P1040838

Warto również widzieć, że to w tym zamku był kręcony film „Tajemnica twierdzy szyfrów” z Pawłem Małaszyńskim w roli głównej.

Osoba Pawła Małaszyńskiego odegra w naszych wpisach jeszcze jedną rolę :).

Oczekujcie jutro kolejnego wpisu i kolejnego Zamku 🙂