O gustach się nie dyskutuje. Jeden woli chude, inny grube. Jeszcze inny woli sushi, a kolejny na widok tego przysmaku ma odruch wymiotny.

Z gustami jest bowiem tak, że są jak linie papilarne. Nikt nie ma dokładnie takich samych. Nie znajdziemy osoby, która dokładnie lubi wszystko tak jak my.

Dziewczyna spotykająca się z nowo poznanym chłopakiem liczy na to, że on będzie lubił to samo co ona. I na odwrót.

Ona chce, żeby byli jak dwie połówki jabłka. Cieszy się, że on słucha tej samej muzyki, że lubi te same filmy, że smakują mu te same rzeczy. Ale zawsze w końcu znajdzie w nim takie zamiłowanie, którego ona nie znosi.

Na podstawie ludzkich upodobań mogłoby powstać setki teorii. Jedne by mówiły, że to czego na przykład słuchasz świadczy o twoim dzieciństwie, o twojej wrażliwości, osobowości, podejściu do świata lub o tym w jakim momencie rozwoju intelektualnego jesteś i tak dalej. A inne mówiłyby, że słuchasz takiej muzyki na jaką w danym momencie masz ochotę. Zależy jaki masz humor, którą nogą wstałeś danego dnia lub to jak bardzo masz wyczulony słuch.

Sugerując się choćby badaniami przeprowadzonymi przez Adriana Northa z Uniwersytetu Curtin w Australii dowiedziałem się, że może istnieć zależność pomiędzy muzyką, a osobowością. I tak słuchający rapu mają wysoką samoocenę, są towarzyscy i nie bardzo przyjaźni środowisku. Z kolei gdy włączamy Metallicę, to znaczy że jesteśmy łagodni (ciekawe), mamy niską samoocenę i dobrze czujemy się we własnej skórze. Fani muzyki klasycznej mają z reguły wysokie zarobki, są osobami introwertycznymi o wysokiej samoocenie. Wszechobecny pop to muzyka ludzi pracowitych, towarzyskich i ciekawe… mało kreatywnych. Przy muzyka elektronicznej, tanecznej bawią się otwarte, kreatywne uparciuchy.

Szkoda że naukowiec nie wziął pod lupę naszego disco polo. Mogłoby się okazać, że słuchają ją wszyscy 😉

Nie wiem czy takie badania są miarodajne ponieważ ankietowani niekoniecznie przyznają się do tego jaką muzykę słuchają na co dzień.

Ja słucham ją głównie w samochodzie. Poniżej przedstawiam Wam moją ostatnią playlistę. I nie wiem czy zgodnie z tym co słucham jestem otwarty, mam wysoką samoocenę, czy czuję się dobrze we własnej skórze lub czy jestem kreatywny. Wiem natomiast, że nie mam wysokich zarobków, a Chopina słuchałem ostatnio namiętnie 😉

A wy jakiej muzyki słuchacie??