Niewątpliwie podróże kształcą i uczą pokory. Nie ma dla mnie lepszej szkoły życia i doznań niż spotkania z innymi ludźmi. I wcale nie mam na myśli wyjazdu gdzieś daleko bo wystarczy, że z Warszawy przeniesiesz się w góry czy na Kaszuby i już szybko orientujesz się, że życie tam wygląda inaczej niż tu gdzie żyjesz.

Podczas wyjazdów wakacyjnych organizowanych przez biura wiele się naoglądałam ale i nauczyłam jak podróżować się nie powinno. Sama na takie wakacje jeździłam i czasami sama postępowałam tak jak poniżej postępują ludzie. Szybko przyszło opamiętanie i robię wszystko, żeby tak się nie zachowywać (bo wiadomo, że pewne nawyki mamy wpojone 😉 i żeby takich podróży unikać.

Jeśli zależy Ci, żeby wrócić z wakacji z przeżyciami przeczytaj czego robić nie powinieneś.

1. Hotel jest tylko do spania, spędzaj w nim jak najmniej czasu

Kompletnie nie rozumiem jak można wydać trzy tysiące na osobę i całe wakacje spędzić w hotelu? Potem ktoś się chwali, że był w Egipcie. Dopiero za obrotowymi drzwiami hotelu zobaczysz prawdziwe życie. Idź dalej w głąb, tam gdzie chadzają tubylcy.

fotolia_28987327_egipt

2. Nie możesz nie znać kultury kraju do którego jedziesz

Ta rzecz najmniej obchodzi podróżujących, a jest najważniejsza. Nie mogę potem słuchać tego, że ktoś się awanturuje przed wejściem do świątyni czy innego miejsca, które jest szanowane przez dany kraj, bo ma krótkie spodenki albo odkryte ramiona. „Jestem na wakacjach i mi wolno w dodatku za to zapłaciłem”. Nie, to tak nie działa. Każdej kulturze należy się szacunek, a jeśli nie potrafisz się z tym zgodzić, idź weź należnego drinka i posiedź nad basenem.

3. Nie wynoś jedzenia ze stołówki

Większego buractwa nie znam. Po śniadaniu, zapakowane w torbę, poukrywane kanapki wychodzą nad basen czy na plaże. No ludzie, przecież można kupić sobie tą bułkę, banana czy co tam się chce.

Ale jeśli Cię nie stać to siedź w domu albo jedź na miejską plażę nad Zegrzem. To towarzystwo idealne dla Ciebie.

4. Nie udawaj pana

Wiem wiem „król się bawi złotem płaci”. Cały rok zapieprzasz w korpo to przez dwa tygi się Tobie należy. Trzeba trochę zbesztać kelnerów, nawalić się w trzy dupy o dziewiątej rano i zrobić awanturę, że zająłeś sobie leżak o 7 rano, a ktoś Ci go gwizdnął. Cham jakiś i burak zabrał Twoją rezerwację.  🙁

5. Nie nabijaj się

Na handlowych uliczkach rządzimy, mówiąc we własnym języku. Zapraszający naganiacz do swojej restauracji czy sklepu szybko kwitowany jest krótkim „spierdalaj brudasie”.

Szkoda tylko, że to Ty jesteś u tego brudasa w gościach, nieprzymuszony i nieproszony. Sam tu przyjechałeś i jeszcze w dodatku tego „brudasa” dofinansowałeś.
———————————————————————————————————

Napisałam pięć punktów, pewnie jest ich dużo więcej ale pomyślałam, że i tyle wystarczy, żeby się zawstydzić.Nie mam nic przeciwko, żeby ktoś pojechał na wakacje i leżał na plaży nie wychodząc z hotelu. Ale jest mi przykro, że komuś może się to podobać, że tak ciężko zarobione pieniądze wydaje na coś takiego. I jeszcze później mówi że widział Turcję, Egipt, Grecję….on widział hotel w Turcji, Egipcie i Grecji. Ten tekst otworzył we mnie bardzo agresywne pokłady energetyczne. Jak pisałam niektóre z punktów to mięso normalnie mi aż oczami wychodziło. W sumie empatia, którą mam w sobie pozwoliła tak bardzo wejść mi w skórę tych biednych ludzi, że inaczej nie potrafiłam. Za co od razu najmocniej przepraszam.