Najgorzej to mieć w domu fana kuchni azjatyckiej. „Fast foody” z kuchnią chińską nie dadzą mi tego co możesz zrobić mi ty – mówi. A w związku z tym, że w Warszawie dobrej kuchni orientalnej jak na lekarstwo, to niestety muszę się z nim zgodzić i stanąć przed garami. I jak raz coś takiego mu przyrządzę to potem chodzi i męczy, żeby mu to robić, aż mu się przeje.

W takim wypadku odwiedziny w sklepach typu Asian food stają się obowiązkowe (choćby ten przy ulicy Poznańskiej lub Puławskiej przy restauracji „Dżonka”). Jest ich w stolicy kilka, więc moja kreatywność ma pole do popisu.

Jakiś czas temu wpadł mi w ręce świetny sos Hoisin na bazie soi i śliwek. Postanowiłam więc na jego bazie zrobić danie, które miało uszczęśliwić mojego M. Nie pomyliłam się, bo od jakiegoś czasu stało się jego must have każdego dużego posiłku.

Robiłam kilka wersji: na cielęcinie, wołowinie i na kurczaku. We wszystkich wariantach jest bardzo smaczne.

Danie w smaku jest lekko słodkawe (za sprawą wspomnianego sosu) oraz lekko pikantne przez sos chilli.

Robi wrażenie smakowe na gościach, pięknie się prezentuje i jest zdrowe.

P1040441

SKŁADNIKI:

 

ok. 600 gr piersi z kurczaka

żółta papryka

czerwona papryka

cebula

2 ząbki czosnku

tacka groszku cukrowego

1-2 garście orzechów arachidowych

4-5 łyżek sos Hoisin

olej kokosowy

1-2 łyżeczki oleju z chilli

1 łyżka sosu sojowego

collage

PRZYGOTOWANIE:

 

Pierś kroję w drobną kostkę i podsmażam na oleju kokosowym. Podlewam pół litrem wywaru z warzyw, wyciskam przez praskę czosnek. Dodaję sos sojowy, sos hoisin, olej chilli i duszę przez około 20 minut.

P1040430

Papryki i cebulę kroję w grubą kostkę, dodaję po 20 minutach- i zostawiam na około 2-3 minuty. Zdejmuję z gazu i dodaję groszek cukrowy

Na rozgrzaną patelnię wrzucam orzechy i je prażę.

P1040433

Dekoruję gotowe danie. Podaję z tajskim ryżem jaśminowym lub samodzielnie.

Smacznego

P1040449