Budapeszt to nie tylko wyjątkowe miasto gdzie spacery jego niezwykłymi ulicami to przyjemność. Budapeszt to nie tylko przepięknie zachowane zabytki, czyste ulice i urokliwe mosty.

Budapeszt to miejsce gdzie również na każdym kroku kuszą liczne knajpy prześcigające się w zadowalaniu podniebień turystów. Nam, aż się głowa kręciła od ich uroku.

Charakteryzowały się przede wszystkim stylowością. Nie były banalne. Każda z nich miała swoje unikalne logo i wystrój, które dosłownie przyciągało do tego, żeby tam wejść.

My do Budapesztu jechaliśmy głównie z jednym kulinarnym celem.

Bo co takiego zjeść w Budapeszcie czego nie znajdziemy nigdzie indziej? A jeśli już znajdziemy to będzie to marna podróbka.

Powiemy Wam!

Nie będzie to przepyszna papryka. Nie będzie to cudowny Tokaj czy inne niedoceniane pyszne węgierskie wina. Nie będą to jedyne w swoim rodzaju śliwki ani aromatyczny gulasz.

To co sprawiało, że leciała nam ślinka były węgierski kołacz (Kurtoskalacs – coś w rodzaju ciasta drożdżowego pieczonego na specjalnym wałku i obtaczane różnego rodzaju posypkami) i Langosz (ciasto z mąki pszennej, drożdży i ziemniaków)

IMG_2614

IMG_2555

Krążąc po Budapeszcie szukaliśmy więc najlepszego kołacza oraz chcieliśmy usiąść gdzieś na najlepszego Langosza.

W przypadku Langosza bezapelacyjnie miejscem które gorąco polecamy był DRUM CAFE gdzie możemy go zjeść na dziesiątki sposobów.Na słodko, wytrawnie, każdy znajdzie coś dla siebie.

IMG_2604

IMG_2599

A jak było z kołaczem? Poszukiwania tego najlepszego nie były łatwe. Mieliśmy swoje miejsce gdzie raczyliśmy się bardzo dobrym, niedrogim (350 forintów) lecz ten który wysadził system był w MOLNAR’S CAFE. Choć cena też wysadzała (900 forintów) to oprzeć się jemu nie mogliśmy.

IMG_2675

IMG_2673

IMG_2677

Co jest jeszcze kwintesencją budapesztańskich smaków?

Na to pytanie może odpowiedzieć jedynie wizyta na największym targu w centrum miasta.

IMG_2564

Ogromna hala wypełniona straganami z przysmakami kuchni węgierskiej to miejsce z którego nie da się wyjść z pustym rękoma.

IMG_2566

Na pierwszym piętrze znajdują się głównie stoiska z owocami, warzywami, winami, mięsem i wszechobecną papryką w różnych postaciach.

P1040630

IMG_2565

IMG_2568

P1040631

Drugie piętro to pamiątki, koszulki, knajpy,rękodzieło. Jednym słowem wizyta tam to punkt obowiązkowy każdego turysty.

IMG_2567

IMG_2571

Kulinarne poszukiwania skończyliśmy na wizycie w RICSI’S. Mieszkaliśmy obok więc nie mogliśmy nie zajść w miejsce polecane przez lokalesów. Tak zwana World’s Jewish Street Food niestety mi nie przypadła nam do gustu.

jewishstreetfood_budapestflow

IMG_2613

IMG_2611

Gdyby ktoś chciał nas spytać czy znowu wrócilibyśmy do Budapesztu odpowiedź jest tylko jedna. Na 100%! Gdyby ktoś nas spytał a po co? Ja musiałbym się chwilę zastanowić. Bo przecież nie powiem, że dla kołacza i Langosza 😉

NAJLEPSZY GULASZ JEDLIŚMY W SIOFOK

NAJLEPSZY GULASZ JEDLIŚMY W SIOFOK NAD BALATONEM