beznazwy
Niby wszystko ok, nie ma się do czego przyczepić. Jedzenie smaczne, kolorowe, meksykańskie. Wszystko tak jak być powinno. Ale….no właśnie tu zaczyna się problem. Wyobraź sobie, że zamawiasz fajitas. Na stół wjeżdża skwierczący półmisek naprawdę bardzo smacznego dania i do tego podają Ci uwaga słownie: trzy placki.
P1020344
Niewtajemniczonych informuję, że fajitas zjada się w następujący sposób: na talerzu kładziesz tortille (wspomniany placek) ładujesz na nią swoje fajitas, w naszym przypadku było to fajitas z kurczaka plus papryka plus cebula. Doprawiasz świetnymi salsami: pomidorowa, gucamole oraz śmietana. Zwijasz placek i zjadasz. Torilla ma ograniczone możliwości i w jej ramach zmieści się niewiele, inaczej pęknie i wszystko wyląduje na talerzu. A zjadanie fajitas z talerza to już nie jest to samo.
Ale do rzeczy. Do dania podali nam trzy sztuki tortilli, więc jak już wiadomo zaczyna jej braknąć kiedy na talerzu jeszcze piętrzyła się niezła porcja. Domówiliśmy kolejne trzy. I tu następuje zgrzyt, na rachunku znaleźliśmy pozycję: trzy tortille – 12 zeta. Niezły wkurw nas wtedy wziął. Żenada.
P1020525
Ja zamowiłam enchiladę wegetariańską. Było dobre. Bez szału ale świeże i w miarę smaczne. Zamówiliśmy czerwone winko i margaritę. Margarita świetna.
P1020346
P1020345
W zasadzie oprócz tego „kwasu” z tortillami knajpa bez zarzutów, ale ta drobna z pozoru sprawa jak dla mnie mocno uderza w tą restaurację.
Nie zaliczę tej restauracji do ulubionych, omijać też jej nie karzę. Ale jest niesmak. Dokładnie taki sam jak w restaruacji chińskiej do której chodzę od 14 lat. Kiedy żył właściciel (pół-chińczyk, pół-polak) nigdy nie płaciło się za dodatkową miseczkę ryżu, teraz płaci się za każdą. I dlatego bywam tam raz na pół roku pomimo, że z przywileju drugiej miski ryżu korzystałam bardzo rzadko.
Na „deser” poddam jeszcze uwadze przygrywającego Pana, niestety to nie El Mariachi i niestety nie meksykańska muzyka, a kubańska. Ot taki mały kwasik, gdybyś po wizycie we Fridzie chciał powiedzieć, że słuchałeś meksykańskiej muzyki.
collage

PRZED MUZEUM FRIDY W MEXICO CITY. MIELIŚMY PECHA BO BYLIŚMY W PONIEDZIAŁEK – JEDYNY DZIEŃ W KTÓRY MUZEUM JEST ZAMKNIĘTE