Kiedyś usłyszałem na siłowni rozmowę dwóch „napiętych“ gości na temat suplementacji. Jeden przekonywał drugiego do pewnego środka po którym jak sam stwierdził: JEST MOC.

Mowa była o L-argininie, związku chemicznym z grupy aminokwasów.

Temat wrócił do mnie niedawno za sprawą spamu jaki wskoczył mi na ekran monitora.  Była to reklama właśnie wspomnianego związku o porażającym tytule:

„KULTURYŚCI PRZERAŻENI SZYBKOŚCIĄ DZIAŁANIA NOWEJ KAPSUŁKI NA PRZYROST MIĘŚNI“

Poniżej było jeszcze dodane, że chodzi o kulturystów z Warszawy.

Tak mnie to rozśmieszyło, że zacząłem czytać szereg niesamowitych rewelacji na temat super skutecznego składnika, który natychmiast niszczy tłuszcz. Im dalej wgłębiałem się w te informacje (a było ich masa) to zauważyłem jak mój umysł daje się złapać na tego rodzaju pułapkę.

Wiesz, że to bzdury, a mimo tego istnieje coś w głowie co przerabia tą fałszywą wizję na prawdę. Zaczynasz mieć wątpliwości czy to przypadkiem faktycznie nie działa.

Czytasz spreparowane, umiejętnie napisane komentarze, oglądasz zdjęcie z cyklu PRZED I PO, jarasz się i już masz w głowie myśl czy tego nie kupić. Bo każdy facet pragnie mieć duże mięśnie i ciągłą erekcję, żeby móc zdobywać to co ma zapisane w genach.

collage

 

Myślałem, że nikt się na to nie nabiera ale jest dokładnie odwrotnie. Podobnie jak z tabletkami na odchudzanie, maścią na powiększenie piersi i tak dalej. Człowiek żyje marzeniami o swoim wyglądzie. Bo to lepsze niż wstanie z łóżka i pójście na siłownię.

Dlatego też pewnie telezakupy MANGO to żyła złota. Już po kilkunastu minutach tej telewizyjnej projekcji marzeń czujesz się lepszym człowiekiem 😉

Podobnie jest z Braveranem, Permenem i innymi męskimi środkami gwarantującymi udany dzień z partnerką. Co zrobić jak konar nie chce zapłonąć.? No błagam! To czyste żerowanie na meskiej słabości.

Na stronie jednego z tych super suplementów można nawet rozwiązać test pod tytułem:

SPRAWDŹ JAKIM JESTEŚ KOCHANKIEM

To już poniżej pasa. I gdy nawet nie masz problemów to straszą Cię, że wkrótce bedziesz je miał:

Twoja sprawność seksualna jest godna podziwu.Jesteś zadowolony ze swojego życia seksualnego i cieszysz się nim w pełni. Teraz nie potrzebujesz Braveranu,ale w przyszłości może Ci się przydać.Pamiętaj więc o nas

 

A wiecie co jest głównym składnikiem tego rodzaju tabletek? Nic innego jak wspomniana L-arginina plus jakieś witaminki i żeń-szeń. Ktoś powinien dostać Nobla za odkrycie działania tego środka. Buduje mięśnie, stawia maszt. Czego chcieć więcej. I to za kilkadziesiąt złotych. No jest jeden minus. Trzeba go zarzywać sześćdziesiąt minut przed stosunkiem. Więc dobrze jest się wcześniej na niego umówić 😉

Oczywiście nie udowodniono działania tych środków bo w sumie one działać nie muszą. Mają pobudzać nasze pragnienia i rozniecać wyobraźnię czyszcząc jednocześnie kieszeń. Mają sprzedać mit o naszych słabościach zgodnie ze słowami Malcolma Muggeridge,a:

LUDZIE NIE DLATEGO WIERZĄ W KŁAMSTWA, BO MUSZĄ, ALE DLATEGO, ŻE CHCĄ W NIE WIERZYĆ

 

0001B4J68K9IRFTU-C116-F4