Wczoraj wieczorem zadzwoniła do mnie koleżanka.

– Mam dla ciebie temat na bloga

– Jaki?

– Bo widzisz, idę dziś na imprezę. Ludzie się złożyli na prezent i nie dają jej tego prezentu tylko kasę – w głosie czuć dezaprobatę dla tej sytuacji

– No i?

– Ja uważam, że powinno się jej dać prezent zwłaszcza, że tą kasę zbierał jej chłopak

pieniądze-na-pezent-w-innej-postaci

Trochę się jeszcze porozwodziłyśmy czy się tak powinno robić, czy nie. Potem przypomniał mi się kartonik, który dziś zajmuje swoje miejsce w piwnicy, a w nim jakieś piętnaście nie trafionych prezentów od znajomych.

Ale są w tym temacie wyjątki.

KIEDY i KOMU DAĆ KASĘ?

Parze Młodej – zazwyczaj są to ludzie młodzi, którzy zaczynają „zagospodarowywać” się jako para. Szukają mieszkania, remontują je lub urządzają- bądź co bądź mają dużo do zrobienia a kasa z nieba nie kapie. Do tego na wesele się wykosztowali, mogli oczywiście zrobić po cichu, w zaciszu domowym ale w z związku z tym, że postanowili się podzielić z gośćmi swoją radością i jeszcze za nią zapłacić to warto im oddać z nawiązką.

Ta zasada nie dotyczy już wiekowej, ustawionej i bogatej pary już nie młodej 🙂 . Wtedy prezent ma byc osobistą pamiątką.

Komuś kto o to poprosi – są ludzie, którzy od razu mówią, że na urodziny swoje chcą kasę, bo zbierają na coś, a każdy fundusz ich przybliży do realizacji marzenia. Warto uszanować taką decyzję i zrobić zgodnie z jego życzeniem.

Nastolatkom – oni najlepiej znają swoje potrzeby a dodatkowo mogą zbierać na coś o czym nie mamy pojęcia. Pamiętam jak sama cieszyłam się, kiedy ktoś obdarowywał mnie kasą. I wcale to nic nie psuje w relacjach i wcale źle na dziecko nie wpływa. Nie zepsuło mnie to. Dzisiaj pieniądze służą mi w innych celach i zdecydowanie wolę dostawać prezent niż kasę. Ale wtedy było inaczej.

Ważne żeby to był nastolatek, nie dziecko!

Przenigdy nie wolno dawać kasy dziecku na chrzciny czy na komunię. To kasa dla rodziców i nic i nigdy tego nie zmieni.

Dawanie pieniędzy w prezencie to z jednej strony pójście na łatwiznę ale z drugiej to po prostu odpowiedz na potrzebę osoby obdarowywanej. Oczywiście zawsze można kupić książkę komuś kto nie lubi czytać (chociaż kupujący zakłada, że każdy czyta) lub dobre wytrawne wino, komuś kto wina nie lubi.

Wybór należy do ciebie.