steve-jobs-for-fortune-magazine-12
                 „Żyj tak, jakby dziś był ostatni dzień Twojego życia”- to najczęściej cytowane motto po śmierci Steva Jobsa. Ma dawać kopa i motywować do działania.
              Zastanowiłam się jednak czy aby każdego jest w stanie zmotywować? I dlaczego stało się tak ważnym mottem samego guru i wizjonera naszych czasów Steva Jobsa?
             Na pierwsze pytanie odpowiedz brzmi: Nie, nie każdego. Mnie na pewno nie. Gdybym wiedziała, że ten piękny słoneczny poranek jest moim ostatnim porankiem to nie czułabym motywacji do niczego. Do wyjścia z domu, do cieszenia się z prostych rzeczy, kompletnie do niczego. A już zmiana mojego życia kompletnie nie wchodziłaby w grę.
Ale….z perspektywy Steva Jobsa, chorego na raka trzustki (każdy wie, że to nowotwór, który słabo rokuje) te motto nabiera innego wymiaru. Nie wiesz przecież, czy umrzesz jutro czy za tydzień, za miesiąc czy rok. Jakoś musisz zorganizować swoje życie i iść dalej. Życie nabiera innego smaku i każdy dzień rzeczywiście może być odkryciem.
               Dlatego Jobs pracował praktycznie do końca, a z realizacji jego marzeń usunęła go choroba.

Zdanie to zatem nie dotyczy każdego człowieka, bo chociaż wszyscy wiemy, że śmierć jest nieunikniona to jest też częścią życia. Nie powinna być siła napędową bo napędzi tylko tych którzy i tak ten napęd w sobie mają.